środa, 2 sierpnia 2017

Mam kaprys, czyli... recenzja kosmetyków BELL HYPOALLERGENIC

Hej kochani! Wiem, ze dość dawno mnie tu nie było, ale... przez przypadek usunęłam sobie post dla Was... :( Byłam wściekła, no ale cóż zrobić. Zdarza się... Postanowiłam więc go odtworzyć od nowa... I chyba się udało :D Zapraszam :)

Moja kolekcja kosmetyków Bell HypoAllergenic
Zacznę może od tego, że mam bardzo wrażliwą skórę twarzy, a do tego jestem alergiczką. Wiele kosmetyków mnie niestety uczula, a najbardziej na twarzy. Nie mogę nawet używać pewnego kremu dla dzieci na zimne dni. Smaruje się nim niemowlaki, a mnie uczula... I gdzie tu sprawiedliwość?! Tak gdzieś do trzeciej klasy gimnazjum, malowałam się delikatnie (mam na myśli podkreślenie rzęs i delikatna szminka). Długo tak było, ale w liceum niestety zostałam postawiona pod murem w momencie, kiedy dostałam rolę w serialu. Nie chciałam ryzykować makijażu kosmetykami na planie, których nie znam, gdyż nie miałam pojęcia jak się zachowa moja skóra, a ryzykować, no trochę głupi pomysł... Mama zabrała mnie więc na zakupy. Wiecie co.. Wolę sobie nie przypominać, ile wtedy wydałam na raz, ale znalazłam swoich ulubieńców, którzy goszczą w mojej kosmetyczce do dziś :)


Fluid multifunkcyjny (krem BB), 24,99 zł

Zacznę od kosmetyków do makijażu twarzy, choć rzadko to robię, Krem BB który tutaj widzicie był ze mną od samego początku i mogę na jego temat sporo powiedzieć. Posiadam odcień NATURAL 02, czyli jeden z jaśniejszych. Przyznam szczerze, że poza planem używałam go raptem kilka razy, ale plan był dla niego prawdziwym testem wytrzymałości. Za pierwszym razem nie miał dużego wyzwania-po prostu wytrzymać cały dzień. Natomiast następnym razem miał bardzo podwyższoną poprzeczkę. Po pierwsze, był piekielny upał, co nie było łatwe dla żadnego podkładu. Ten krem bardzo ładnie sobie jednak poradził, zapewniając dość ładne krycie. Nic nie spływało, mimo prażącego słońca, nie marszczył się, a przede wszystkim przetrwał cały dzień bez poprawek :) Ma dość gęstą konsystencję i trzeba porządnie go rozprowadzić, bo każda nierówność jest niestety widoczna.


Fluid dopasowujący się do twarzy, 26,99 zł

Krem BB ma sporą konkurencję, bowiem ostatnio w moje łapki wpadł fluid z tej samej firmy. Przyznam szczerze, że od pierwszego użycia stał się moim ulubieńcem. Posiadam odcień TRUE NATURAL 02. Ma nieco mniejsze krycie niż krem, jest dość rzadki, dlatego często spływa z ręki, co nie jest zbyt komfortowe. Za to bardzo ładnie prezentuje się na twarzy i faktycznie dopasowuje się do skóry. W przeciwieństwie do jego poprzednika jest na twarzy wręcz niewyczuwalny. Niestety ma też słabsze krycie, dlatego polecałabym go raczej dziewczynom, które nie mają za dużych problemów z cerą. Dla mnie jest idealny. Wytrzymuje bez problemu cały dzień i noszę go samego, bez pudrów i innych kosmetyków. Co do wydajności nie mam jakichkolwiek zastrzeżeń. Zwykle na cały makijaż zużywam półtorej do dwóch pompek :) Opakowanie porządne i całkiem ładne, ale po każdym użyciu należy je wyczyścić bo bardzo łatwo się brudzi.


Puder matujący, 18,99 zł

Puder jest ze mną od samego początku. Ciągle ten sam w odcieniu 03, jednak już drugie opakowanie. Pierwsze niestety upadło i końcówka pudru się rozsypała. Zacznijmy może od opakowania. Trzeba przyznać, że jest całkiem porządne. W środku ma lusterko, co pozwala nam poprawić makijaż w każdej chwili. Wrzucane do torebki jeszcze nigdy się nie połamało. Jak widać na zdjęciu w środku znajdziemy także gąbeczkę, którą całkiem przyjemnie nakłada się produkt. Co do samego pudru, ma on bardzo delikatną formę, która świetnie prezentuje się na twarzy. Jest delikatnie odczuwalny, ale czułam się w nim naprawdę komfortowo. Co ważne, to to, że nawet po kilku warstwach, nie tworzy tak zwanej "maski" na twarzy, tylko prezentuje się idealnie cały dzień. Aktualnie używam go także jako pomoc przy makijażu oczu (przy blendowaniu cieni) i także sprawdza się doskonale. Warto zaznaczyć, że nawet w trzydziestostopniowym upale trzymał się bardzo ładnie. :)


Zestaw do stylizacji brwi, 17,99 zł


Teraz przejdźmy do kolejnej części makijażu, czyli brwi. Muszę się przyznać, że w tym temacie szkolę się od niedawna, jednak ten zestaw daje radę. W opakowaniu znajduje się wosk, dwa cienie (jeden jaśniejszy, drugi ciemniejszy), malutki pędzelek (którym nakłada się komfortowo produkt tylko przez kilka pierwszych tygodni, po czym się "rozdziabia" i do niczego nie nadaje) oraz szczoteczkę, a po drugiej stronie znajdziemy sporych rozmiarów lusterko, co jest bardzo pomocne. Zarówno z woskiem, jak i bez prezentują się pięknie przez cały dzień. W moim wypadku jest jeden mały problem. Żadna paletka nie posiada cieni idealnych dla mnie. Są one albo za ciemnem albo za jasne. Kiedy pomieszam oba kolory w paletce, wyglądają ładnie, ale niestety oba na raz. Miałam opakowanie 01, a na zdjęciu prezentuję wam 02. Jeżeli ktoś zaczyna, lub chce zacząć swoją przygodę z brwiami, to ten produkt jest idealny <3


Cienie do powiek, 17,99 zł

Teraz troszkę pomarudzę. Dlaczego? Ponieważ te cuda niestety nie spełniły moich oczekiwań :( W sklepie przyciągnęły mnie przepiękne kolory, delikatna konsystencja, a także dopasowanie do siebie. Opakowanie ładne, cienie wyglądają naprawdę fajnie, no ale to chyba na tyle. Niestety mimo wielu prób, na mojej powiece są prawie niewidoczne. Mocno się osypują, rozcierają się dość ładnie, ale ich pigmentacja pozostawia wiele do życzenia :/ Nie skreślam ich całkowicie, ponieważ do makijaży dziennych, które są bardzo delikatne, spisują się idealnie. Nie wymagam od nich szokującej trwałości, ale nie rozmazują się w ciągu dnia i nie zbierają na powiece. Myślę, że fajne będą dla osób zaczynających przygodę z makijażem, a także dla tych mało wymagających :)

Pudrowa pomadka do ust, 17,99 zł
Czas na mój hit tego lata. Przedstawiam Wam pudrową matową pomadkę do ust w odcieniu 05. Nie wiem co mogłabym o niej powiedzieć. Dla mnie jest wprost idealna. Jeżeli chodzi o kolor jest to czerwień w odcieniu różu. Na ustach prezentuje się fantastycznie, przede wszystkim w połączeniu z delikatnym makijażem oczu. Ma rewelacyjną konsystencję, wspaniale nakłada się na usta, ale i nosi. Jest dość cienka, łatwo ją schować do torebki. Trwałość ma bardzo dobrą, wytrzymuje cały dzień z drobnymi poprawkami. Najlepsza matowa pomadka jaką miałam. Polecam z całego serduszka!

Pomadka w kredce, 15,99 zł
Na koniec prezentuję Wam mój faworyt jeżeli chodzi o tą firmę i pomadki. Kocham szminki (jeszcze tego nie wiedzieliście, ale moja kolekcja szminek jest naprawdę spora :D ), a ta jest super. już ponad rok jej używam, wiec jest na wykończeniu, ale mogę polecić każdemu. Rewelacyjnie rozprowadza się na ustach, które po zaaplikowaniu jej nie lepią się ani nic. Ma wspaniałą gamę kolorystyczną, niestety nie powiem wam jaki to numerek (podejrzewam 04, ale nie dam sobie ręki uciąć). Wymaga poprawek w ciągu dnia ale nie jest to problemem, gdyż możemy to zrobić nawet bez lusterka. Jest wspaniała zarówno na upalne, letnie dni, jak i na te mroźne, zimowe.




To by było na tyle z mojej obecnej kolekcji. Kiedyś posiadałam także rozświetlacz, który był absolutnym hitem, jednak nie używałam go in oddałam mojej mamie, która jest nim zachwycona. Kolejnym rewelacyjnym produktem są tinty do ust. Testowałam wszystkie kolory i byłam zachwycona. Pomalowałam raz, a usta pozyskiwały kolor na cały dzień. Mogłam bez problemu aplikować bezbarwną pomadkę, która sprawiała, że usta się nie kleiły. Ogólnie te produkty mają to do siebie, że absolutnie nie uczulają. Mogę używać ich bez najmniejszego problemu i bez obaw, że coś mi się pojawi na twarzy. Ta marka jest w 100% dla mnie i polecam ją wszystkim alergikom.

A wy testowaliście już jakieś produkty tej marki? Zapraszam do dzielenia się opiniami w komentarzach :)

(ceny produktów mogą się nieco różnić od podanych. Aktualnie na wybrane produkty tej marki trwa w Hebe promocja :) Zajrzyjcie, bo naprawdę warto!)

Kontakt: niezapominajkaaa@onet.pl
Snap: Wikusia_blog
Fanpage: Kolorowe życie Wikusi -Facebook

2 komentarze:

  1. Moja mama jest fanką tej formy a zwalszcza pomadek, ja nigdy nie byłam do momentu az nie zakupilam matowej pomadki ktora jest teraz moją ulubioną :))


    https://angelaendzel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń