wtorek, 13 czerwca 2017

Zakończenie sezonów seriali...oczami Wikusi

Kochani! Dzisiaj post dotyczący zakończeń sezonów kilku wybranych przeze mnie polskich seriali :) Nareszcie mogę się z Wami podzielić moimi przemyśleniami (gdyż myślałam nad niektórymi zakończeniami dłuuugo), opiniami i małym rankingiem na koniec :D Czekałam do poprzedniego wtorku, aby móc oglądnąć ostatni odcinek jednego z moich ulubieńców (o którym coś czuję, że się bardzo rozpiszę :D ). Myślę, że warto zaznaczyć, że dla tych, którzy jeszcze nie oglądali któregoś z zakończeń, ten post będzie jednym wielkim spojlerem, ale musi być :D A nóż kogoś tak zachęcę, że nie będzie mógł spać po nocach, tylko będzie oglądał?

Na pierwszy ogień proponuję serial "19+".
Tak, mam prawie osiemnaście lat i tak, oglądam ten serial :D Słuchajcie, jakoś tak oglądnęłam kiedyś jeden odcinek (oczywiście od środka, bo Wikusia zawsze zaczyna oglądać seriale od środka-no dobra jest jeden wyjątek, ale o nim za chwilę) i może nie to, że mnie zainteresował, ale zaciekawił. Fabuła nie powala jakoś specyficznie, ale ten serial ma jedną rzecz, która różni go od "SZKOŁY"-bohaterowie mają realne problemy. Z niektórymi pewnie sama będę musiała się uporać, kiedy za rok pójdę na studia. W moim przypadku będzie to przeprowadzka do innego miasta i "dorosłe" życie. Nie będzie obok rodziców, będę musiała sama odpowiadać za swoje wybory. Żeby jednak z tego postu nie zrobić prywaty, to może przejdę do zakończenia. Nie będę się za wiele rozpisywać, ponieważ nie było to jakieś WOW, w przeciwieństwie do reszty, o której będę pisała. Ogólnie to zaskoczyło mnie aresztowanie Seby. Nie powiem, że naciągane, bo w końcu polskie prawo jest nieobliczalne, ale w zasadzie. Nie no. Może się mylę. Oczywiście siła przyjaźni jest bezcenna i wszyscy wspierają go i walczą, żeby go stamtąd wyciągnąć (nieoceniony ojciec Kamila). Liczyłam na poród Lucy, ale jeszcze trochę poczekam, ale cieszę się, że jest szczęśliwa z Arkiem. Oby tak zostało :) Poza tym Melania wreszcie zdecydowała się na szkołę teatralną. Zaskoczyła mnie jednak upojna noc Irka i Elki. Co ten alkohol robi z człowiekiem :( Mam nadzieję jednak, że Seba jej wybaczy...

Teraz myślę, że czas na najbardziej pomysłowe zakończenie sezonu. Mowa tutaj o serialu "Gliniarze".Właśnie zaczęłam się zastanawiać, czy ja Wam kiedyś mówiłam już o tym serialu. Bo właściwie to pewna nie jestem.  Mogłabym Wam teraz wkleić ogólny opis, ale to bez sensu. Jak ktoś będzie miał ochotę, to na pewno zerknie :D Muszę Wam powiedzieć jednak jedną rzecz. Jestem mistrzem w zatrzymywaniu tego serialu w odpowiednim momencie (myślę, że jedna z osóbek wie doskonale o czym mówię). Przejdźmy jednak do rzeczy. Na takie zakończenie nie wpadłabym nigdy. Cały odcinek nie był jakiś szczególny. Zostaje zamordowany facet, po czasie okazuje się że był zamieszany w sprawy terrorystyczne, prowokacje, strzelanina... W sumie jak w każdym odcinku. Pod koniec natomiast robi się ciekawie. Okazuje się, że ktoś chce (tak w skrócie mówiąc) wysadzić pewną część miasta. Rozpoczyna się wyścig z czasem... Kto, gdzie, kiedy... W międzyczasie możemy podziwiać perypetie głównych bohaterów, chociaż ten odcinek nie był z udziałem (głównym udziałem) mojej ulubionej pary, więc mogę powiedzieć tylko tyle, że scenarzyści świetnie się ta dwójką bawią :D Odcinek kończy się zaskakująco, bowiem zostaje wysadzona w powietrze komenda... Tak. I teraz trzeba czekać kolejne trzy miesiące, żeby się dowiedzieć, kto przeżył poza jedną z głównych bohaterek i jej kolegą z pracy (za którym osobiście nie przepadam). Wybuch bardzo ciekawie zrobiony (chociaż jak zrobiłam screena to padały teksty, że to zmutowany kurczak, pudel... I jeszcze sporo takich), ale gra aktorska, no tutaj zależy czyja. Ogólnie zakończenie bardzo dobre i czekam z niecierpliwością na wrzesień!

"Policjanci i policjantki"
Jeżeli ktoś po tym zakończeniu spodziewał się oczekiwania w niecierpliwości i tajemnicy na kolejny sezon, to się rozczarował... Cóż więcej mogę powiedzieć. Nie mogę wypowiedzieć się na temat całego sezonu, ponieważ oglądałam tylko kilka odcinków z bohaterami, których finał kompletnie nie dotyczył, więc co ja mogę. W sumie dobrze zagrane. Na pewno aktorzy włożyli w to dużo pracy, jednak... No brakowało mi tego zaskakującego zakończenia. Takiego wiecie... Wow... Nie wiadomo co z nimi będzie... Tutaj tego nie było. Wiemy, że poza pobiciem jednego z głównych bohaterów, cały sezon skończył się szczęśliwie. Z jednej strony może to i dobrze. Nie mogę się jednak powstrzymać od dodania, że gdyby ten odcinek zakończył się kilka sekund wcześniej, przed nadejściem "pomocy", to byłoby to naprawdę jedno z lepszych zakończeń.

No i przechodzimy moi drodzy do wisienki na torcie, jaką jest serial "Sprawiedliwi-wydział kryminalny".
Na to zakończenie czekałam chyba najbardziej. Po pierwsze, scenarzyści pozostawili nas w jednej wielkiej niepewności, chociaż chyba straciłam już nadzieję na happy end. Po drugie wątek, który zakończył serial ciągnął się nie od dwóch, czy trzech odcinków, ale cały sezon (żeby dobrze połączyć fakty trzeba było jednak troszkę wiedzieć z poprzednich odcinków). Po trzecie to jedyne zakończenie na którym płakałam (a ja naprawdę rzadko płaczę na zakończeniach seriali czy filmów) i chyba na długo nim pozostanie. I po czwarte zrobiłam sobie piękny spojler zdjęciami, na które przypadkiem się natknęłam, więc ten odcinek niestety nie był dla mnie w całości zaskoczeniem. Krótko mówiąc było to pięknie zwieńczenie i zamknięcie całej drugiej transzy serialu, chociaż niesamowicie smutne. W porównaniu do zakończenia pierwszej serii... nie jestem w stanie porównać. Oba były genialne. Jedno jest pewne. Nigdy nie wybaczę scenarzystom, że przez cały sezon, nie dowiedziałam się, co było przyczyną rozpadu związku Marysi i Adama (czyli jednej z trzech par głównych bohaterów). Ich fani mogą jednak nacieszyć się chociaż przez chwile wyznaniem miłości obu stron (szkoda tylko, że w ostatnim odcinku). Przechodząc do rzeczy, zakończenie dotyczyło prywatnych spraw Adama. Może nie będę Wam streszczać całego sezonu (oczywiście jeżeli będziecie chcieli to jak najbardziej wypowiem się na ten temat w osobnym poście), ale Ci którzy oglądają wiedzą, że główne skrzypce w tym sezonie i wątku grał jego syn, Kacper, który postanowił po dość długim czasie wrócić do Polski i naprawić relacje z ojcem. Nie trudno się domyślić, że nie idzie to łatwo, powiedziałabym nawet, że wcale. Nie chodzi o to, że Adam nie chce tego. Wręcz przeciwnie. Ale jest tyle przeszkód, które stają im na drodze. W połowie sezonu Adam udaje, że nie interesuje go to, gdzie jest jego syn i w co się wplątał. Końcówka sezonu pokazuje jednak co innego. Kilka dni temu natknęłam się w internecie na pytanie, jakim ojcem był Adam. Wypowiedzi było mnóstwo, także tych, które mówiły jaki to Kacper był okropnym synem itd. Nie wiem. Może nie wszyscy widzą to, że on się pogubił, że przecież obwiniał ojca o odejście matki (mam wrażenie, że momentami nawet o śmierć), nie znając prawdy. Zastanawiało mnie to, jaki cel miał w tym Adam. Może nie chciał, żeby chłopak nienawidził zmarłej matki, za to, że ich porzuciła? Ciężko teraz powiedzieć. Ogólnie wplątał się w złe towarzystwo, przywiózł to ze sobą do Polski i tak. Wplątał w to ojca. Ale każdy kochający tata pewnie postąpiłby tak samo i chciałby za wszelką cenę ratować swoje dziecko (przynajmniej ja tak myślę. Napiszcie, jeżeli się mylę). Ogólnie po cudownym wyznaniu miłości, po w sumie nie wypowiedzianym przez Kacpra "Kocham Cię" w stronę ojca (prawie. Chciał, ale mu to chyba przez gardło nie przeszło), odcinek kończy się strzelaniną. Długo po odcinku rozmyślałam o nim. Wiem, że się nie powinno, ale mimo wszystko. Pierwsze pytanie, które przyszło mi do głowy, to co bym powiedziała na miejscu Kacpra. Najważniejsze powiedział, ale chyba sam wierzył do końca, że to skończy się inaczej. Jeżeli chodzi o grę aktorską, to było super. Może poza ostatnimi sekundami, ale to tylko dlatego, że ta scena miała dalszy ciąg. Nie będę gdybać, co by było gdyby. Zobaczymy we wrześniu. Na pewno ekipa wykonała kawał dobrej roboty i czekam na nowinki z planu kolejnej serii :D (na wyjawienie tajemnicy nie liczę, gdyż po zakończeniu serii I nikt do marca nie pisnął słówkiem, więc cóż...)

To by było na tyle. Może kogoś zachęciłam? Jeżeli ktoś oglądał któryś serial, to napiszcie co myślicie. Może ktoś się ze mną nie zgadza? :D Chętnie dowiem się co wy o tym myślicie.

Snapchat: Wikusia_blog
Facebook: https://www.facebook.com/Kolorowe-%C5%BCycie-Wikusi-227836064374205/
Kontakt: niezapominajkaaa@onet.pl

1 komentarz:

  1. Nie raz oglądam ten serial "+19" i uważam, że jest na prawdę wciągający :D
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń