niedziela, 21 maja 2017

Moja pasja...

Ostatnio dużo myślałam nad tym, czym dla człowieka może być pasja. Dla jednych jest to sposób życia, dla innych jego uzupełnienie. W takim razie czym jest dla mnie? Właściwie, ja nie mam jednej pasji, a co najmniej trzy najważniejsze: pisanie, aktorstwo i muzyka. Wszystkie są dla mnie okropnie ważne i bez jednej z nich, moje życie nie miałoby chyba sensu.

Zacznę może od muzyki. Nie wiem czy wiecie, ale muzyka towarzyszy mi od najmłodszych lat. W przedszkolu jeździłam na konkursy piosenki i różne takie. Raz się udało coś wygrać innym razem zostawały wspomnienia. W trzeciej klasie szkoły podstawowej zdecydowałam się iść na egzamin do szkoły muzycznej i... dostałam się! <3 Mimo wielu trudności, trzy lata temu szkołę muzyczną ukończyłam i jest to jeden z moich powodów do dumy. Był to naprawdę ciężki okres. Wiele nerwów, stres nie do opisania przed każdym egzaminem, jednak satysfakcja, jaka towarzyszyła mi na rozdaniu świadectw...Myślę, że ciężko będzie Wam ją sobie wyobrazić :)

Kolejną pasją, jest pisarstwo. Mam tutaj chyba największy staż, bowiem piszę od dziesięciu lat. Zaczynało się już w początkowych klasach szkoły podstawowej. Mama kupiła mi szesnasto kartkowe zeszyty. Było ich chyba piętnaście. Pewnie mi nie uwierzycie, ale w ciągu kilku miesięcy, zapełnione były różnymi opowiadaniami, począwszy od tych wręcz absurdalnych, przez średnie, aż po naprawdę pomysłowe i dobre rękopisy. Dzisiaj sięgam po nie dość często. Myślę, że warto jest czasami zatracić się w innej rzeczywistości, dać się ponieść wyobraźni i śmiać się, płakać... Ehh... Żeby nie było, nadal piszę w zeszytach, tyle, że szesnaście kartek to zdecydowanie za mało :D Kilka jest ukończonych, inne mają po pięćdziesiąt, czy nawet sto stron i wciąż są tylko częścią czegoś. Piszę dla siebie, ale niektóre moje opowiadania można przeczytać na Wattpadzie :) Gdyby ktoś miał ochotę zajrzeć, pseudonim: Nagrii_ :)

Przechodzimy wreszcie do mojej wyjątkowej pasji, jaką jest aktorstwo. Kto nie myślał o tym, aby być kiedyś aktorem/aktorką? Ja marzyłam od zawsze i... udało mi się to marzenie zrealizować <3 Tak moi drodzy. Zaczęło się już w dzieciństwie, od małych przedstawień dla rodziców. Pamiętam, że zawsze się rwałam do głównych ról (byłam dzieckiem, a jak panie odkryły, że nauczenie się dłuższego tekstu to dla mnie pikuś to ostatecznie dostawałam nie raz teksty na całą stronę, gdy inne dzieci miały kilka kwestii), później w podstawówce zaczęły się konkursy recytatorskie, chociaż tak na poważnie to pani dostrzegła moje zamiłowanie do recytowania poezji dopiero w piątej klasie podstawówki. Wiecie jak to jest. Nauczyciele dostrzegają coś, kiedy dostaniemy jakąś nagrodę czy coś. Ze mną wcale nie było inaczej. W takim świecie żyjemy. Najpierw trzeba coś osiągnąć, aby inni mogli zobaczyć, że naprawdę to kochasz... Później było kółko teatralne w gimnazjum i przyznam szczerze, że bardzo żałuję, że nie mam już możliwości grać w szkole, gdyż w liceum niby zajęcia teatralne są, ale prawda jest taka, że nauczyciel który je prowadzi powybierał sobie osoby, które uważał za kompetentne i na tyle zdolne aby mogły grać. Postanowiłam więc poszukać dla siebie czegoś innego :)

CDN (dość długie wychodzą te posty, ale chcę Wam tyle powiedzieć <3)

NAPISZCIE W KOMENTARZACH, JAKIE WY MACIE PASJE. MOŻE SĄ ONE ZWIĄZANE Z MARZENIAMI? UDAŁO WAM SIĘ JUŻ JAKIEŚ SPEŁNIĆ? :) PISZCIE!

Snapchat: Wikusia_blog
Kontakt: niezapominajkaaa@onet.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz