środa, 24 maja 2017

Moja pasja... aktorstwo

Ostatnio napisałam Wam, jak zaczęła się moja przygoda z aktorstwem, jednak nie wdawałam się w żadne szczegóły, a to dlatego, że czekały one na osobny post. Tak naprawdę, to teraz opiszę Wam moje zamiłowanie do gry aktorskiej... Ale po kolei :)

Pierwszy raz, od którego wszystko się zaczęło, miał miejsce kilka dni przed moimi trzynastymi urodzinami :) Gościłam wtedy na planie serialu "Czas Honoru" :) Gdyby była to tylko wizyta, to nic wiele by nie było do chwalenia się. Miałam jednak możliwość STATYSTOWANIA :) Pierwszy raz w swoim życiu mogłam zobaczyć, jak wygląda praca osób na planie, a nawet być częścią projektu. Łatwo nie było :) Ogólnie byłam w trzech scenach, ale niestety widać mnie minimalnie tylko w jednej. Jedno jest piękne... Ja po prostu wiem, że tam jestem :)


(PS Pierwszy raz wstawiam zdjęcia na bloga :D Nie martwcie się. Minęło sporo czasu od tamtej wizyty i baaaardzo się zmieniłam :) Jednak mimo wszystko, bardzo lubię wracać do tamtych zdjęć :) )

Jak się pewnie domyślacie, na jednym razie się nie skończyło :D Nie długo później nadarzyła się okazja zagrania w filmie dokumentalno-fabularnym. Zdecydowałam się wybrać na casting. Pomyślałam: "Co mi szkodzi! Może akurat się uda." No i się udało. Dostałam drugoplanową rolę. Grałam siostrę głównego bohatera. Powiem szczerze, że nie tylko rola była ciekawa, ale plener mnie zauroczył :) Nagrywaliśmy w skansenie, gdzie miało się wrażenie być w zupełnie innej rzeczywistości :) Jeżeli chodzi o tytuł filmu, to: "Ksiądz Roman Sitko. Bohater z wiary". Możecie poszukać w internecie, ale niestety nie jestem pewna, czy gdziekolwiek jest do znalezienia :(


(Na zdjęciach z filmową siostrą :) Niezapomniane chwile i znajomość na całe życie)



(Tutaj zdjęcie z reżyserem-Dawidem Szparą :) )



Były wspomnienia, a teraz opowiem Wam, co z tym wszystkim zrobiłam później. Postanowiłam, że skoro to kocham, to nie mogę tego tak po prostu porzucić. Postanowiłam więc wybrać sobie agencję aktorską i kontynuować tą przygodę. I tak trwa ona do dziś. Grałam już w kilku serialach, a na niektóre wracałam po kilkanaście razy :D Aktualnie należę do obsady serialu "SZKOŁA" (ten rok będzie ostatnim, ponieważ bohaterka którą gram, w nowym sezonie będzie w 3 klasie liceum, więc zgodnie z zasadą, stanę się absolwentką :) ). Od razu powiem Wam kilka słów na ten temat. Tak, gram w "SZKOLE".  Wcześniej kilkanaście razy statystowałam na planie tego serialu. Gra w tym serialu to prawdziwa przygoda. Spędza się tam czas od rana do wieczora, jest się kompletnie wykończonym, ale wraca się do domu z uśmiechem na ustach. Może i przedstawione w tym serialu historie są wyssane z palca, a niektóre nawet lekkim przegięciem (przecież sama chodzę do szkoły i zdaję sobie sprawę jak to wygląda :) ), ale poza tym na planie pracuje się z wspaniałą ekipą, poznaje się rewelacyjnych ludzi (niektóre znajomości utrzymuje się jeszcze dłuuugo po planie, nawet, jeżeli już nigdy się z tą osobą nie spotka) i zdobywa doświadczenie aktorskie. Tak więc, mam nadzieję, że ten rok będzie wyjątkowy. Zdaję sobie sprawę, że spędzę tam ostatnie chwile, a później już nigdy nie wrócę :( To dopiero jest przykre :(



(Zdjęcia zrobione półtora roku temu, kiedy po raz pierwszy grałam postać Julitki Krasowskiej :) Na drugiej fotografii w towarzystwie Marcina Kubisztala, którego możecie kojarzyć z roli ratownika w serialu "Szpital" (jeżeli ktoś ogląda :) ))



(To zdjęcie z zrobione rok temu :) )

To już chyba na tyle. Oczywiście zdjęć mam jeszcze dużo więcej, ale nie wstawię wszystkich :D To moja krótka historia. Na razie, ponieważ mam nadzieję, że nie skończy się na tym.

GDYBYŚCIE CHCIELI SIĘ CZEGOŚ WIĘCEJ DOWIEDZIEĆ O PLANACH, "SZKOLE", JAK TO WSZYSTKO WYGLĄDA, CZY NAWET O AGENCJI AKTORSKIEJ, TO PISZCIE W KOMENTARZACH :)


Snapchat: Wikusia_blog
Kontakt: niezapominajkaaa@onet.pl

7 komentarzy:

  1. Wow... Spore doświadczenie. Nie spodziewałam się, że aż tak się angażujesz w aktorstwo. Podziwiam, na prawdę :)
    Dominika
    www.tylko-szum.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. To ja mam kilka pytań. Skoro kręcicie od rana do wieczora to jak to jest z prawdziwymi lekcjami dla "prawdziwych uczniow". Słyszałam, ze to jest normalna szkoła, nie utworzona na potrzeby serialu. Czy może się mylę? Ile dni w tyg kręcicie? Czy dostajecie scenariusze, czy może mozecie sobie spontanicznie coś dopowiedzieć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już odpowiadam na wszystkie pytania, a więcej będzie w kolejnym poście, który dodam w najbliższym czasie :D
      Nie jest to normalna szkoła :) Jest ona stworzona na potrzeby serialu :D
      "Szkoła" jest kręcona 7 dni w tygodniu :) Oczywiście są też dni wolne :D Ale nie jest ustalone, że np co tydzień niedziela jest wolna :)
      To ile kręcimy, zależy od roli. Maksymalnie spędziłam na planie 2 dni ;)
      Mamy scenariusze, jednak możemy sobie zmieniać wypowiedzi i dopowiadać :)
      Pozdrawiam Cię serdecznie

      Usuń
  3. Podziwiam na prawdę za wytrwałość, ale czego nie robi się dla pasji :*
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow ! Naprawdę fascynujące ! zazdroszczę takich przeżyć ! widziałam każdy film z tobą czekam na więcej !
    -- Twoja zamiłowana fanka <3 A.U

    OdpowiedzUsuń
  5. Ahaa. To chyba gdzies musialam przeczytac blędną informacje na temat tego, że szkoła jest prawdziwa placówką i na potrzeby serialu jest wynajmowana. A jak ze scenami prZed szkołą? Tez jest wszystko zrobione? To jest w ogóle jakis budynek , czy zwykle studio? Ciekawi mnie ten temat:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam filmowa siostro :)
    Chwile na planie filmowym zapamiętam chyba do końca życia. Niezwykła przygoda, wspaniali ludzie, cudowna atmosfera! Resztę szczegółów same dobrze znamy :)

    P.S. Nadrobiłam wszystkie Twoje posty. Zrozumiałam, wiele o Tobie jeszcze nie wiem...

    OdpowiedzUsuń