niedziela, 5 marca 2017

Kilka pozycji, którym warto poświęcić czas...

Z lekkim poślizgiem, spowodowanym przygotowaniami do turnieju psychologicznego, który będzie miał miejsce we wtorek, wracam do Was z postem, który miał ukazać się w piątek :) Niestety przez natłok obowiązków, a także warsztaty dziennikarskie, nie miałam czasu, żeby coś napisać, a kiedy próbowałam, to mój telefon wylądował w kieszeni księdza (tak się kończy próba pisania postów na religii :D ). Ale wracając do tematu :) Dzisiaj, jako że to pierwszy post z serii postów z propozycjami książkowymi, serialowymi czy filmowymi, chciałabym, troszkę pomieszać. Będzie coś zarówno z literatury, jak i z telewizji, a także z historii kina coś się znajdzie :D Nie będzie to jednak jakiś bardzo długi post, ponieważ muszę wracać do czytania literatury konkursowej (mam nadzieję że kciuki będziecie trzymać) :)

Na pierwszy ogień pójdzie... literatura :)
(żeby nie było. Ostatnio czytam naprawdę masę książek i nie jest to moja ulubiona książka, ale jedna z tych, którym na prawdę warto poświęcić czas :) )

1. "BEZ MOJEJ ZGODY"-Jodi Picoult

Krótko, zwięźle i na temat, chociaż nie wiem, czy o tej książce się da. Kilka lat temu oglądałam film. Uważałam, iż jest to jeden z lepszych filmów, chociaż jeżeli chodzi o tą tematykę, jest dużo lepszych. Nie brałam się za książkę z prostych powodów. Bałam się, że film jest jej dokładnym odwzorowaniem. Mogłabym Wam napisać długi post dotyczący różnic między filmem i książką, ale napiszę tylko jedno: przeżyłam szok. Nie pamiętam książki, która wywołała we mnie tyle emocji i przemyśleń, że jeszcze długo po jej zakończeniu nie mogłam wyrzucić jej z głowy. Mając na myśli film napisałabym: "Poruszająca historia dziewczynki, która musi podjąć najcięższą decyzję: zdecydować o śmierci siostry". O książce nie da się tak powiedzieć. To nie tylko historia walki Kate o zdrowie, czy ciężka decyzja Anny. To także historia poszukiwania miłości rodziców, której jedenastoletnia dziewczynka nigdy nie doświadczyła. Zaskoczeniem dla tych którzy oglądali film, będzie pojawienie się Juli-ukochanej adwokata sprzed lat, a także nowy wątek. Historia miłości, która pokazuje, że jeśli się kogoś kocha, to nie tylko jest się z nim w najgorszych momentach, ale jest się w stanie czekać na niego długie lata i nie zapomnieć...
Cóż więcej mogę powiedzieć... Na długie weekendowe wieczory-IDEALNA!

Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że nie wszyscy lubią, czy też mają czas na czytanie, więc pora na coś z kategorii telewizyjnej :)
(ostatnio wspominałam Wam o rewelacyjnym serialu "SPRAWIEDLIWI-WYDZIAŁ KRYMINALNY". Dla oglądających, przypominam o zbliżającej się premierze drugiego sezonu, już 8 marca!!! Kto wie, może jakiś post po emisji? :) )

2. "WIKTORIA"-serial brytyjski (aktualnie emitowany przez TVP)

Stwierdzam, iż oglądam za dużo seriali... Ale to dobrze :D Będzie o czym pisać :) Wracając do tematu. Czekałam na ten serial bardzo długo. Odcinki oglądałam nawet w wersji oryginalnej, bez tłumaczenia. Opowiada on historię królowej Wiktorii, od objęcia przez nią tronu Anglii w wieku 18 lat do... no właśnie. Tutaj jest pytanie, bowiem I sezon zakończył się na narodzinach pierwszej córki, Wiktorii. Właściwie, jest on wyjątkowy w całej swojej okazałości. Każdy odcinek dopracowany, świetnie dobrani aktorzy (w roli Wiktorii-Jenna Coleman/w roli Alberta-Tom Hughes/a także wiele innych wspaniałych), a nawet stroje uszyte na bazie prawdziwych. Krótko mówiąc-aż chce się oglądać! Początkowo jednak nie mogłam przekonać się do księcia Alberta. Wydawał mi się... dziwny. Może dlatego, że przed oczami wciąż miałam świetnie wykreowaną postać Ruperta Frienda z filmu "Młoda Wiktoria", który oglądałam setki razy :D Ale nie o tym. Każdy, kto zna biografię królowej Wiktorii, a także niezwykłą historię jej miłości do księcia Alberta, musi oglądnąć ten serial. Przynajmniej kilka odcinków :) Niektóre sceny, a także towarzysząca im muzyka, na długo zagoszczą w waszej głowie :)
Jeżeli chodzi o mnie, z niecierpliwością czekam na kolejny sezon :) Mam nadzieję, że zachwyci mnie tak samo jak pierwszy...

Nadszedł czas, aby poświęcić chwilę nowinkom kina :) Bowiem dzisiaj nie będę pisała o filmie sprzed kilku lat, a o jednym z znajdujących się obecnie w repertuarze :) Kto wie, może ktoś się wybierze?

3. "PORADY NA ZDRADY"-komedia 2017r.

Kto z nas po zdradzie nie chciałby dokopać chłopakowi/dziewczynie? Chyba każdy. Ten kto to przeżył wie, z czym to się wiąże. Wiedzą o tym też dwie kobiety: Kalina (w tej roli Magdalena Lamparska) oraz Fretka (Anna Dereszowska). Jedna, odkrywa zdradę narzeczonego w dniu ślubu, druga nakrywa swojego mężczyznę w samochodzie z inną. Obie koniec końców postanawiają pomóc innym kobietom, które zastanawiają się czy ich mężczyźnie ich nie okłamują-zostają "testerkami wierności". Oczywiście wraz z rozwijającą się akcją, pojawiają się także obiekty westchnień dziewczyn :) Nie będę jednak zdradzać szczegółów, bo po co iść do kina? :D Ogólnie rzecz ujmując: przyjemna, lekka komedia, z gwiazdorską obsadą i ciekawą historią. Warto wybrać się do kina, póki jeszcze leci :D

Na dzisiaj to chyba wszystko :) Mam nadzieję, że ktoś skorzysta z moich propozycji. Kolejny post będzie bardziej ukierunkowany na literaturę, film bądź serial :) Dzisiaj z braku czasu, a także z racji tego, że to pierwszy taki post, jest misz-masz wszystkiego :D Od czasu do czasu będę także zamieszczać aktualności kinowe (przede wszystkim w tym miesiącu, ponieważ jest kilka ciekawych pozycji), które mogą się wyróżniać :) Nie wiem co pojawi się w piątek. Być może pięć filmów. Nie wiem czy zrobię już podział na dramaty, komedie itd, ponieważ muszę to sobie najpierw wszystko ładnie poukładać. Być może piątek będzie również poświęcony serialowej premierze, czyli "Sprawiedliwym..." (jak już wspominałam). Wszystko się okaże :)
Będzie mi miło, jeżeli i wy podacie swoje propozycje w komentarzach :) A może Wy macie jakąś ciekawą propozycję, której mogłabym poświęcić swój czas? :D

2 komentarze:

  1. Hmm.. Książka bardzo ciekawa :) Serial <3 A na filmie byłam niedawno :) Uśmiałam się do łez i uważam, że taka komedia jest baardzo fajna i lekka :) Stwierdzam,że ta komedia jest jedną, z lepszych których oglądałam :D Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że jest jedną z lepszych :D Na pewno polskich i na pewno w ostatnim czasie :D
      Pozdrowionka <3

      Usuń